Forum Karpacki Związek Pszczelarzy Strona Główna

Wytapianie wosku

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Karpacki Związek Pszczelarzy Strona Główna -> Gospodarka pasieczna
Autor Wiadomość
Czesław



Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Berest

PostWysłany: Nie 15:12, 29 Sty 2012    Temat postu: Wytapianie wosku

Od pewnego czasu wytapianie wosku stało się dla wielu pszczelarzy nie zbyt opłacalne. Zwłaszcza dla tych którzy zaopatrzyli się w nowoczesne topiarki elektryczne, które to przy obecnych cenach wosku stały się absolutnie nieekonomiczne. Koszt energii elektrycznej zużyty na wytopienie wosku, zwłaszcza z trochę ciemniejszych , a więc kilkakrotnie czerwionych plastrów zaczyna przekraczać jego wartość i na nic nie zdadzą się porady zawarte w starszych podręcznikach , że powinno się skrupulatnie zbierać każdą woskową okruszynę a wytopiony i zachowany wosk stanowił dawniej bogactwo pszczelarza i pasieki.
Doszło do tego że niektórzy nawet posiadający dość duże pasieki , po prostu likwidują starsze plastry paląc nimi w piecach centralnego ogrzewania. Do tego dochodzi jeszcze często marnotrawstwo prawdziwego skarbu jaki nieraz znajduje się w tych plastrach to jest pierzgi. Będąc niedawno u kolegi posiadającego dużą pasiekę w odległym ode mnie rejonie kraju podczas oprowadzania mnie po swoim gospodarstwie pokazał także stos kilkuset plastrów leżących obok pieca z przeznaczeniem do spalenia. Z przerażeniem zauważyłem że w wielu z tych plastrów znajdują się poważne ilości pierzgi, która niewątpliwie także uległa by spaleniu. Kiedy zwróciłem mu na to uwagę stwierdził że wydobywanie pierzgi jest zbyt pracochłonne aby się tym zajmował i pozwolił mi zabrać ramki z pierzgą które by mnie interesowały. Każdy kawałek miejsca jaki miałem w samochodzie wykorzystałem w tym celu, ale to osobny temat. Chciałem o wytapianiu wosku.
Szukając tańszego sposobu wytapiania po wielu próbach , wykorzystałem do tego celu tzw.taboret gazowy oraz gaz propan-butan w butli 11 kg, taki jak do kuchenek domowych. Wycięte z ramek plastry ugniatam w worku jutowym który wielkością swoją pasuje do 50 litrowego garnka aluminiowego. Na spód tego garnka kładzie się kratkę zbitą z listewek drewnianych niewielkiej grubości / ok.1 cm / Następnie wkładamy worek z suszem. Na ten worek druga taka sama kratka z listewek, aby nacisk obciążenia był równomierny, i na to obciążnik. Może to być płaski kamień. Ja użyłem odpowiednio do kształtu garnka obrobioną płytkę chodnikową. Jej wysokość powoduje że zanurza się ona w trakcie wytopu na tyle głęboko że zastygająca na wierzchu bryła wosku nie przywiera do kamienia. Oczywiście całość wraz z obciążnikiem zalewa się czystą wodą i zapala palnik. Cały wytop trwa w zależności od koloru plastrów trzy do czterech godzin w czasie których nie musimy pilnować wytopu, tak jak było by to potrzebne gdybyśmy chcieli coś takiego robić na piecu.
Ustalamy pokrętłem taki płomień aby wosk spokojnie się topił a nie bulgotał i pryskał. Wosk wypływający w trakcie wytopu wypływa na powierzchnię wody, a płytka ciśnie na worek ze suszem i zanurza się w miarę postępu wytopu. Kiedy stwierdzimy przy pomocy listewki że kamień jest już na tyle blisko dna że dalej się nie obniży zamykamy dopływ gazu do palnika i pozwalamy spokojnie zastygnąć wytopionej ilości wosku na powierzchni wody. Z reguły zostawiam to do dnia następnego, kiedy wyjmuję wytopiony wosk, następnie obciążnik, w kolejności worek ze zboinami i wylewam zimną już wtedy wodę w której zostaje wiele zanieczyszczeń a do następnej partii wytopu woda idzie świeża a więc czysta. Żywotność worka jest bardzo duża. Do wytopu używałem dwóch ze względów czasowych, aby nie trzeba było szybko czyścić jednego przed następnym załadowaniem go. Po wytopieniu około 100 kg wosku worki są w dobrym stanie.
Taka forma wytopu jest bardzo bezpieczna i czysta. Praca może być wykonywana w pomieszczeniu czystym i które takim pozostanie. Także nasz ubiór i otoczenie nie ucierpi przy tej czynności.
A teraz jak to wygląda ekonomicznie? Próba na małej ilości była by nieprecyzyjna ze względu na różnorodność surowca woskowego /plastry ciemne ,plastry jasne, dzika zabudowa czy odsklepiny/ Wyliczenie wykonałem więc po wytopieniu wszystkiego co miałem do wytopienia. Łącznie pozyskałem z wytopu około 100 kg wosku i na to zostało zużyte trzy butle gazu. Cena jednej butli wahała się w tym czasie 55 -60 zł za butlę. Biorąc pod uwagę jeszcze drobne koszty można stwierdzić że przy tym sposobie koszt wytopu 1 kg. wosku mieści się w cenie około 2 zł za kilogram. Biorąc pod uwagę, że praca przy pomocy tego urządzenia jest łatwa i nieuciążliwa dla otoczenia można przyjąć, że nawet przy tak niskich cenach wosku jakie są obecnie warto go wytapiać i nie dopuszczać do jego marnowania się.
Gdyby szanowni użytkownicy tego forum zainteresowali się tym sposobem wytopu, to mogę umieścić tu na forum zdjęcia pokazujące jak wygląda praca przy pomocy tego urządzenia.
Serdecznie pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
krzysglo



Dołączył: 18 Sty 2010
Posty: 74
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: opolskie

PostWysłany: Nie 19:32, 29 Sty 2012    Temat postu:

Panie Czesławie, proszę umieścić kilka fotek.
Choć opisał Pan cały proces wytopu dość dokładnie, to więcej w ramach uzupełnienia "powie" zdjęcie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Czesław



Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Berest

PostWysłany: Pon 17:17, 06 Lut 2012    Temat postu: Wytapianie wosku

Zgodnie z sugestią kolegi Krzysglo, pragnę zamieścić kilka zdjęć pokazujących sposób topienia wosku przy użyciu gazu Propan- Butan. Jak widać, wejść na temat jest bardzo wiele , natomiast wpisów mało. Albo sprawa została opisana na tyle dokładnie, że wszystko jest jasne , lub też temat nikogo nie interesuje.
Pozdrawiam.




Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
qq



Dołączył: 01 Kwi 2012
Posty: 1
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: krzyżak

PostWysłany: Pon 20:56, 02 Kwi 2012    Temat postu:

Witam.
Panie Czesław, niewiem, ale Ja używam wyłącznie elektrycznej topiarki do wosku , niepowiem Mam teżi słoneczną ale mimo to elektryczna choć zużywa prąd to i tak w/g Mnie wydaje sie lepsza ,choćby z tego względy że pisada śruby ściskajace które otrafią sporo wycisnąć i osiągi odzysku są zadowalające. Kwestia tylko tego typu że trzeba odpowiednio podejść do sprzetu .I są efety.Niewiem jaką Pan ilość woszczyn posiadał żeby odzyskać te 100 kg wosku,bo to też ważne nie ilość wosku odzyskanego , tylko ilość %-towa odzyskanego wosku z palstrów .
W/g elektrycznej to z czystych plastrów można nawet 70-80% odzyskać max . Bo mając ciemnie i zzabrudzone koszulkami,miodem czy pierzgą to wiadomo % spada .A i tak koszt prądu i czasu jest chyba tańszy jak w kotle . Niewim może sięMylę ,ale Ja wolę elektryczne wytapianie .

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Czesław



Dołączył: 29 Paź 2006
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Berest

PostWysłany: Pon 22:04, 02 Kwi 2012    Temat postu: Topiarka do wosku

Topiarki elektryczne posiadałem już od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku, kiedy dopiero zaczynały być produkowane. Wcześniej jeszcze okrągłe z jedną śrubą dociskową , następnie prostokątną dwuśrubową która dość długo była w użyciu. Niestety przy obecnej cenie prądu już od kilku lat wyczyszczona, służy jako eksponat ze względu na zbyt wysoki koszt wytopu.Testując rozwiązanie jakie powyżej opisałem, raz jeszcze użyłem jej aby sprawdzić czy pozostałości z wytopu opisanego , przy pomocy butli gazowej, wydadzą jeszcze coś na topiarce elektrycznej. Wynik sprawdzenia sprawił że uzyskana niewielka ilość wosku w żadnym wypadku nie była opłacalna wobec zużytej energii elektrycznej. Nacisk ciężaru, plus siła wypływu wosku na powierzchnię wody wystarcza, aby być zadowolony z uzyskanego wosku przy tej metodzie topienia. Pozostałości jakie wysypuję z worka po wytopie, bez żalu spalam w piecu.
Dodać jeszcze muszę, że koszt tego typu urządzenia nie musi być taki jaka jest cena podobnych urządzeń będących oferowane przez naszych znanych producentów. Taboret gazowy wraz z przewodem , reduktorem i butlą napełnioną gazem kosztował mnie 380 zł. Garnek aluminiowy 50 litrowy nabyłem w stołówce jednego z domów wczasowych za słoik miodu 0,9 litra. Przy zakupie podobnego urządzenia w cenie powyżej 1000 zł. ile wosku trzeba sprzedać aby się ono zwróciło???
Ja opisałem to co sprawdziłem , o ile ktoś ma wątpliwości to może sam sprawdzić lub pozostać przy dotychczasowych sposobach wytopu. Jego wola.
Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
konik960



Dołączył: 15 Gru 2012
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Sob 18:43, 19 Sty 2013    Temat postu:

wytapiam wszystko na słońcu

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:    Zobacz poprzedni temat : Zobacz następny temat  
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Karpacki Związek Pszczelarzy Strona Główna -> Gospodarka pasieczna Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Regulamin